Gosk
Gosk to premierowy Porter Bałtycki w wykonaniu browaru Turek. Piwo na którego czekałem i którego po cichu domagałem się od pewnego czasu. Nie bez powodu, bowiem znając inne ich ciemne piwo - Czarna Kaśka (Dry Stout), które jest świetne i zdobywa kolejne medale, liczyłem, że rzemiosło piwowara z turkowskiego browaru tym temacie pozwoli na stworzenie co najmniej dobrego, bądź przyzwoitego Portera Bałtyckiego. Czekałem, czekałem i w końcu się doczekałem. Jednak ów Gosk to nie jest stary i zakurzony klasyk. Bowiem zamiast kurzu jego klasyczny, ciemny, słodowy charakter postanowiono ozdobić dodatkiem soli, która jak wiadomo powszechnie świetnie sprawdza się w podbijaniu smaku potraw. Co równie znamienne, to fakt, że postanowiono na sól morską, idealnie swoją nazwą korelującą się z Porterem Bałtyckim, który chyba każdemu kojarzy się naszym akwenem na północy kraju. Jak zatem wypada piwowarski skarb Polski w wykonaniu Browaru Turek? I jak sprawdzi się dodatek soli morskiej w tymże stylu? Sprawdźmy.

Aromat: otwieram butelkę, przelewam część zawartości do szkła i niucham. Pierwszym co trafia do moich nozdrzy jest zapach słonej morskiej bryzy. Oj tak, przez chwilę mogłem się poczuć jak na plaży obserwując wzburzone morze i woń, który wówczas unosi się w powietrzu. Słoność, a zarazem podwyższona mineralność, którą dodatek soli wniósł do piwa. Kolejne wdechy już nieco dłuższe i głębsze to delikatniejsza sól morska, w zamian natomiast do głosu dochodzi szereg aromatów słodopochodnych, które wszak stanowią lwią część tego stylu. Tym samym mamy tutaj zarówno efekt użycia słodów karmelowych jak i palonych: począwszy od przyjemnych i delikatnych nut przypieczonej skórki od chleba, może i nawet razowej odmiany tego pieczywa, lekkiego palonego karmelu oraz orzechów laskowych, po nieco ciemniejsze, ale nie tak intensywne jak w stoutach, czekoladę (gorzką rzecz jasna) i kawę. Nuty utlenione mało intensywne, ale jednak gdzieś tam w tle da się wyłapać, majaczące suszone owoce, z naciskiem na śliwkę, czy też wiśnię. Aromaty chmielowe nieobecne.

Wygląd: Gosk wydaje się być głęboko czarne, jednak po światło przy brzegach ujawnia się bardziej ciemnobrunatna odsłona barwy, która w dodatku zdaje się być całkiem klarowna. Piany tworzy się można powiedzieć w

Gosk

Smak: w ustach w głównej mierze czuć paloną i lekko karmelową duszę Porteru Bałtyckiego. Ponownie mamy okazję poczuć dominujące, słodowe oblicze piwa: ciemne pieczywo razowe, prażone zboża składające się może nawet na świeżo zaparzoną kawę zbożową. Początkowo słodkawy profil z czasem gdy Gosk rozlewa się w ustach nabiera wyraźniejszej i bardziej wytrawnej postaci. Na ową wytrawność mam wrażenie składa się w głównej części chmielowa goryczka, wspomagana po części także przez wpływ palonych słodów i odrobinę alkoholu. W smaku nie ma takiej wyraźnej słoności, tak jak było to w przypadku aromatu. Choć gdy tak o niej myślę, to mam wrażenie, że gdy większość typowo piwnych posmaków uchodzi, na języku pozostaje właśnie taki lekko słonawy akcent. Nie czuć go jednak od samego początku, kiedy to karmelowe i ciemne słody.

Odczucie w ustach: pełnia średnia, czuć trochę ciała, jest gęstawo, nie oleiście, ale bardziej likierowato. Wysycenia na podobnym poziomie, może nieco bardziej skłaniające się w stronę niskiego. Czuć po przełknięciu lekkie alkoholowe rozgrzewanie, nie jest jednak chamskie, dominujące, a całkiem przyjemne.

Ogólnie: Gosk czyli premierowego Portera Bałtyckiego z browaru Turek kupiłem z ciekawości jak browar poradził sobie z wykonaniem tego piwowarskiego skarbu Polski. Nie będę ukrywał, że z niecierpliwością czekałem, aż tamtejszy piwowar wreszcie sięgnie po ten styl, zwłaszcza, że inne ciemne piwo – Czarna Kaśka (Dry Stout) trzyma wysoki poziom. W końcu się doczekałem. I co otrzymałem, czy też kupiłem, w zamian? Bardzo przyjemnego klasycznego Portera Bałtyckiego z nieco nietuzinkowym dodatkiem soli morskiej. Dodatek, który co najważniejsze nie dominuje, nie sprawia, że piwo jest w opór słone i niepijalne, a który jest przyjemnym i ciekawym uzupełnieniem, bogatej słodowej duszy piwa. Duszy, reprezentowanej zarówno w smaku jak i aromacie przez karmelowe jak i te bardziej palone akcenty słodowe: pieczywo, prażone zboża, palony karmel, kawę, czy też czekoladę. Pomimo, że Porter Bałtycki jest stosunkowo świeży (tak przynajmniej to odczułem) to znalazło się w nim również miejsce dla odrobiny akcentów utlenionych jak suszona śliwka czy kropla sherry, które urozmaiciły odczucia. Finalnie jest to bardzo przyjemny przedstawiciel stylu o ciekawym akcencie słonego, przypominającego morską bryzę, aromatu i lekko słonawego posmaku.

Metryczka
Browar: Turek
Nazwa piwa: Gosk
Styl: Porter Bałtycki z solą morską
Ekstrakt: 22º blg
Zawartość alkoholu: 8,5% obj.
Najlepiej spożyć przed: 21.04.2023
Ocena: 8/10
Piwotoki*: słone, ciemne, karmelowe, chleb razowy, kawa, czekolada, prazone zboża, mineralność, suszona śliwka, sherry, orzechy laskowe


Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.
  4. po więcej piw w stylu Porter Bałtycki czy też od Browaru Turek odsyłam do odpowiednich kategorii.

*Piwotoki – pojedyncze słowa pod postacią potoku, które razem składają się na całokształt piwa.