Pijże
Pijże vol. 2 to nowa edycja nagrodzonego w 2019 roku Pijże, które okrzyknięto wówczas Kraftem Roku. Rok po uwarzeniu medalowej wersji browar Nepomucen wraz z Weźże Krafta spotkali się ponownie i tym razem namieszali nieco przy chmielach, stawiając na odmiany: Sabro, Enigma i Citra. Jak w takim razie prezentuje się Pijże vol. 2? Przekonajmy się...

Zwycięskiego składu się nie zmienia…

Piwa Double Dry Hopped, czyli podwójnie chmielone na zimno, bez przerwy święcą triumfy. Nie bez powodu: nowych odmian chmielu co rusz przybywa, nie tylko za granicą, ale również na naszym domowym podwórku, gdzie liczba wskrzeszanych, ale też i nowych odmian nieustannie rośnie. Za tym wzrostem podąża nie tylko chęć odkrywania nowych chmielonych miksów przez piwowarów, ale też oszałamiających efektów ich użycia przez konsumentów. Soczyste, pełne buchającego ze szkła aromatu, niejednokrotnie złożonego z niezliczonej ilości owoców, kwiatów, przypraw i tym podobnych cudów. Prawdziwy bum na te piwa rozpoczął się w 2019 roku, kiedy to browary masowo zaczęły produkować kolejne soczyste produkcje.

Nic więc dziwnego, że to właśnie w tamtym roku podczas Konkursu Piw Rzemieślniczych tytuł Grand Prix Kraftu Roku, czyli „najlepszego z najlepszych” otrzymała właśnie DDH APA. Mowa oczywiście o Pijże czyli wyniku kooperacji Nepomucena i Weźże Krafta, jednak to nie to piwo jest bohaterem poniższej recenzji. Bowiem dzisiaj na warsztat biorę Pijże vol.2 czyli drugą edycję tegoż złotego medalisty, stworzonego rok po poprzedniej wersji, o zmienionym zestawie chmieli. Ktoś mógłby zacytować klasyka, że „zwycięskiego składu się nie zmienia”, a ja po prostu sprawdzę, czy nowsza wersja, również ma w sobie to coś, co może zachwycić.

Metryczka

Browar: Nepomucen
Nazwa piwa: Pijże vol.2
Styl: DDH American Pale Ale
Ekstrakt: 13,5º blg
Zawartość alkoholu: 4,4% obj.
Skład: słód jęczmienny, płatki owsiane, płatki pszenne, chmiele: Sabro, Enigma, Citra; drożdże górnej fermentacji z własnej propagacji (czyżby zapomniano dopisać wody do składu?)
Data ważności: 09.10.2021


Pijże vo.2 nalany do szkła

Oczy

Piwo w szkle prezentuję się niczym sok pomarańczowy. Jest zmętnienie, piękna pomarańczowa barwa. Człowiek patrzy i już wie, że będzie owocowo i soczyście. Do tego biała piana, średnioobfita, która po opadnięciu do 1 cm, utrzymuje się przez długą chwilę. Cała prezencja więc na bardzo wysokim.

Nos

Bez dwóch zdań chmiel tutaj rządzi, ale z nikim się tą władzą nie dzieli. Całkowicie zdominował aromat. Jest bardzo intensywny, czuć go nawet z odległości ok. 15cm ponad szkłem. Jego profil to w głównej mierze owoce, zarówno tropikalne, jak i cytrusy, czy też nieco bardziej zwyczajne: mango, papaja, winogrona, melon, kokos, ananas, mandarynka. Pojawiają się jednak również inne nuty jak na przykład jaśmin. Baza słodowa kompletnie nie do wyłapania, soczysty owocowy aromat gra tutaj pierwsze skrzypce, w dodatku jest to występ solowy.

Usta

W ustach ponownie daje o sobie znać intensywne chmielenie, które początkowo ma zabarwienie cytrusowe, ale w miarę rozpływania się piwa w ustach wychodzą również słodsze tropiki. Owe rozpływanie jest bardzo delikatne, gładkie i aksamitne, czuć że użyte płatki wniosły sporo ciała, a zwłaszcza takiej „kremowości”. Jest to bardzo przyjemne odczucie, które bardzo mocno wpływa na pozytywny odbiór piwa, co dodatkowo wzmaga bardzo niska, praktycznie niewyczuwalna goryczka. Finalnie, w ustach całość prezentuje się bardzo soczyście, gładko, lekko i nieco soczkowo.

Reasumując

Ależ to jest bajecznie pijalne. Kremowe, gładkie, przyjemnie rozlewające się w ustach serwując bardzo soczystą, wręcz soczkową owocowość. Aromat również zachwyca swoim bogactwem owocowych i nie tylko takich doznań. Doprawdy browar Nepomucen uwarzył i nachmielił świetne piwo, które zdecydowanie można by określić mianem „piwa codziennego”, zwłaszcza że zawartość alkoholu również nie jest powalająca. Powiedziałbym nawet, że jest to propozycja, którą bez zmęczenia można by wypić w ilości więcej niż jedną, czy też dwie, gdyż wspomniana pijalność jest bardzo wysoka.

Jednakże czy Pijże vo. 2 jest lepsze od swojego medalowego pierwowzoru? Dowiem się niebawem, gdyż Pijże edycja numer jeden, czeka już w lodówce na otwarcie 😉


Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.
  4. po więcej piw w stylu Amerian Pale Ale, Double Dry Hopped, czy też z Browaru Nepomucen odsyłam do odpowiednich kategorii.