Oatmeal Stout Trzech Kumpli
Dzień Świętego Patryka jest świetnym pretekstem, by sięgnąć z tej okazji po jakiegoś Stouta. Mój wybór padł na dostępnego jeszcze całkiem niedawno w sieci Lidl, Oatmeal Stouta z browaru Trzech Kumpli. Na papierze ma wszystko by być świetnym piwem, ale jaki w rzeczywistości jest Oaty?

Pod to święto…

W ciągu całego roku trafia się kilka dni, kiedy to w trakcie świętowania wypada przypieczętować je sięgnięciem po piwo. Tak było całkiem niedawno, bo przedwczoraj (tj. 17 marca), gdy odbywał się Dzień Świętego Patryka. Co prawda jest to święto narodowe i religijne Irlandii, jednakże cenią je sobie również nasza polska brać piwna, gdyż jest to okazja by sięgnąć po piwo w stylu Stout. Oczywiście najbardziej w tym czasie rozreklamowany jest pochodzący z Irlandii Guinness, jednakże może to być każdy inny wariant tegoż stylu. Ja na tę okazję wydobyłem zakupionego niedawno w sieci Lidl, Owsianego Stouta z browaru Trzech Kumpli. Jednak Dzień św. Patryka to nie jedyny powód, bowiem przyświecała mi jednak jeszcze chęć przypomnienia sobie czymże ten wariant jest, zwłaszcza, że planuje w niedalekiej przyszłości poczynić go w moich domowych garach. Nie przedłużając już. Pod to święto… Oto Oaty z browaru Trzech Kumpli.

Metryczka

Browar: Trzech Kumpli
Nazwa piwa: Oaty
Styl: Oatmeal Stout
Ekstrakt: 15,5º blg
Zawartość alkoholu: 5,5% obj.
Skład:woda, słód jęczmienny, płatki owsiane, palony jęczmień, chmiel, drożdże
Data ważności: 26.11.2021


Oaty z browaru Trzech Kumpli

Oczy

Piwo jest zdecydowanie czarne, nieprzejrzyste, a przy nalewaniu widać jego olejową gęstość.. Pod światło dodatkowo ujawniają się ciemnobrunatne refleksy. Piany nie tworzy się zbyt dużo, ale mimo to jest ona dość trwała, więc pozwala nacieszyć oko jej drobnopęcherzykową budową i jasno brązową barwą.

Nos

Pierwszym co dociera do moich nozdrzy jest wyraźna i mocno palona kawa o średnio wysokim poziomie intensywności. Pod nią dają się wyłapać bardzo charakterystyczne akcenty owsiane, na potwierdzenie, że mamy do czynienia z Oatmeal Stoutem. Z biegiem czasu pojawiają się także nuty orzechów laskowych, a także kakaa/czekolady, przez co całość zaczyna swoim aromatem przypominać nieco ciemną część deseru Monte. Nie powiem, aromat jest bardzo przyjemny i zachęcający.

Usta

W ustach początkowo całość wydaje się dość słodka i grzeczna, a sama kawa bliższa swoim charakterem tzw. „zbożówce”, której towarzyszą orzechy. To jednak pozory, bo później kawa nabiera mocy i wyrazu, a dodatkowo pojawia się gorzka czekolada. Dodatkowo pojawia się charakterystyczny, ziemisty posmak pochodzący do owsa. Goryczka zdaje się mieć w połowie pochodzenie chmielowe, a w połowie od palonej, gorzkiej kawy, co tylko potęguje wytrawne odczucie na finiszu. Pełnia, choć wizualnie całość wydawała się być całkiem gęsta, jest na średnim poziomie. Wysycenie natomiast bliższe niskiemu, co też podbija odczucie treściwości. W ustach zdecydowanie najwyraźniej gra palona kawa.

Reasumując

Magia. Oaty ma w sobie praktycznie wszystko czego można by oczekiwać od Owsianego Stouta. Kompleksowy i bogaty aromat, podobnie jest z resztą ze smakiem: kawa, czekolada, orzechy, owies, paloność, goryczka. Brzmi ciężko, ale pije się to nad wyraz lekko, a całość dzięki aksamitnej pełni przyjemnie rozlewa się po podniebieniu. Kto go nie kosztował niech żałuje. Naprawdę solidny przedstawiciel stylu, który bardzo uprzyjemnił mi wieczór w trakcie Dnia św. Patryka. Jestem zachwycony, a z drugiej strony zatrwożony, bo ciężko będzie go odtworzyć w domowych warunkach 😉


Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.
  4. po więcej piw w stylu Oatmeal Stout, czy też z Browaru Trzech Kumpli odsyłam do odpowiednich kategorii.