Mazurskie Pszeniczne
Piwa pszeniczne stanowią zdecydowaną mniejszość spośród próbowanych przeze mnie styli. Kiedyś wydawały mi się mało atrakcyjne, jednak czasem trafiam na przedstawiciela stylu, który sprawia, że lubię się nad nim dłużej pochylić. Czy tak jest z Mazurskim Browarem i ich Hefeweizenem?

🏭 Mazurski Browar
🍺 Mazurskie Pszeniczne
🗃️ Pszeniczne
🏷️ Ekstrakt: 13° blg // Alkohol: 5,6% obj.
📋 Skład: woda mazurska, słody jęczmienne i pszeniczne, chmiele drożdże
📅 Data przydatności: 01.05.2021
👀 Barwa piwa ciemnozłota, wpadająca w soczystą pomarańcz. Zmętnione, ale nie błotniste. Piana biała, średnio obfita i tak samo trwała, choć nie znika kompletnie, a redukuje się do cienkiego kożucha
👃 Aromat początkowo mało intensywny, ale najmocniej dają się wyczuć goździki i ogólne akcenty fenoli (przypraw). W tle delikatne nuty zbożowe, a także banany. Balans początkowo bardziej w stronę fenoli. Jest też odrobina cytrusówej cierpkości. Po zamieszaniu i skumulowaniu aromatów pod przykryciem intensyfikując się słodkie banany.
👅 Wysycenie średniowysokie, a samo piwo zdaje się nie być wodniste, lecz jakby z odrobiną ciała. W ustach również początkowo dominują goździki. Całościowy profil piwa określiłbym jako dość wytrawny. Pomimo braku goryczki, lekka cytrusowa cierpkość i wyraźne fenole sprawiają, że balans jest przesunięty na tą wytrawną stronę. Miałem także wrażenie, że czasem ujawniał się posmak gumy balonowej
💭 Smaczna klasyczna pszenica. Jej balans przesunięty bardziej na fenolowe oblicze tego stylu, choć banany, a także cytrusy są obecne w całokształcie i urozmaicają odczucia. Całość zbudowana oczywiście na słodowym/pszenicznym tle. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to trochę mało trwała piana jak na hefeweizena. Na szczęście aromat i smak rekompensują wizualne niedociągnięcia 🍻

Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.