Nevermind
Zazwyczaj kiedy mija termin przydatności na piwach w stylu IPA, większość je bezpowrotnie skreśla. Chmiel prawdopodobnie jest już na tyle utleniony, że z pierwotnego aromatu niewiele zostaje. Tak, że myślałem sięgając po Nevermind Vol. 1 z Maryensztadt czyli DDh Imperial West Coast IPA. Jakże bardzo się myliłem...
🏭Browar Maryensztadt
🍺 Nevermind Vol. 1
🗃️ DDH Imperial West Coast IPA
🏷️ Ekstrakt: 18° blg // Alkohol: 7,8% obj.
📋 Skład: woda, słody jęczmienne, płatki owsiane, chmiele: Amarillo, Mosaic, Simcoe; drożdże
📅 Data przydatności: 30.09.2020
👀 Ładna, pomarańczowa barwa. Lekko zmętniona, zamglona. Piana biała, trwała i solidna, opadając pozostaje lacing.
👃 Zapach dociera do mojego nosa już w trakcie przelewania piwa do szkła. Jest bardzo intensywny i wyraziście chmielowy. Mamy tutaj istny owocowy korowód. Początkowo dominują tropiki i nafta. Bardzo fajne połączenie, do którego po czasie podłącza się bardzo wyraźny ananas i białe winogrona. Nie czuć żadnych akcentów słodowych ani alkoholowych, które nie mają prawa przebić się przez tak obfitą chmielowość. Ponadto, przynajmniej ja, już w aromacie czuję zapowiedź wytrawnego charakteru piwa.
👅 Nasycenie piwa gazem na poziomie średniowysokim. Pełnia natomiast na drugim biegunie, średnioniska, bo jednak czuć, że płatki owsiane dodały nieco od siebie, podbijając ciało. Profil zdecydowanie daje się poznać jako wytrawny. Akcentuje to w szczególności goryczka, która nie jest porażająco intensywna, jednakże na tyle mocna by poczuć jej obecność, utrzymującą się jeszcze chwilę na podniebieniu. Poza tym jak z resztą można by się spodziewać ponownie dominuje rześka i soczysta owocowa chmielowość. Alkoholu brak. Czyste owoce.
💭 Uuuaaa… Patrząc na puszkę i widząc że piwo jest dobry miesiąc po terminie, nie spodziewałem się fajerwerków. Otworzyłem nalałem i już z odległości czułem, że muszę lecieć po aparat i jednak machnąć reckę. Bo szkoda, żeby taka fajna IPA przeszła bez echa. Tak to właśnie jest. Bardzo dobre połączenie wytrawnej i goryczkowej West Coast IPA oraz soczyście owocowego dodatku w postaci DDH. I jak widać, nawet ząb czasu nie jest w stanie nadgryźć jej walorów. Aromatyczna i smakowa bomba 💣

Więcej informacji o browarze Maryensztadt i ich wyrobach znajdziecie na ich stronie WWW, Facebooku, czy też Instagramie. Zapraszam do śledzenia ich poczynań!

A jeśli jesteście głodni więcej piw DDH, czy też IPA to zapraszam do odwiedzenia odpowiednich tagów!

Czołem!

Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.