Owocowy kwasik czyli Juicy Sour to piwo dedykowane porom letnim. Ja jednak kooperacyjną puszkę Nepomucena i Profesji dorwałem dopiero jesienią. Jak sprawdzi się Sour Trip gdy za oknem szarówa i deszcz?
🏭 Browar Nepomucen & Browar Profesja
🍺 Sour Trip
🗃️ Juicy Sour
🏷️ Ekstrakt: 14° blg // Alkohol: 5,5% obj.
📋 Skład: woda, słód jęczmienny pilzneński, słód pszeniczny, marakuja, brzoskwinia, laktoza, płatki owsiane, słód owsiany, yuzu, chmiel, drożdże
📅 Data przydatności: 12.05.2021
👀 Barwa jasnopomarańczowa, zamglona. Piana obfita i choć początkowo wydaje się być trwała, po krótkim czasie znika do zera.
👃 Aromat przy pierwszych wdechach sprawia wrażenie niezbyt intensywnego, jednakże da się wyłapać tak zwana owocowość i lekka kwaśność. Gdy całość łapie nieco temperatury zaczyna zarysowywać się nieco bardziej konkretny profil aromatu: w głównej mierze cytrusowy, yuzu, trochę jakby limonkowy, a także lekko brzoskwiniowy.
👅 Mocno wysycone gazem, ciało raczej średnie w stronę niskiego. Dominuje odczucie kwaskowatości, pochodzącej prawdopodobnie od użytej marakui. Gdzieś w tle przewija się także odrobina cytrusów z yuzu podobnym do tego, które było w aromacie. Ogólnie kwaśność stanowi lwią część odczuć w ustach, przez co całość wypada wytrawnie.
💭 Patrząc na wiele pozytywnych recenzji, które przewijały się w internecie, a dotyczyły tego piwa, mógłbym dojść do wniosku, że trafiła mi się puszka z o połowę mniej intensywną zawartością. Choć w większości moje odczucia pokrywają się z innymi odbiorcami, tak intensywność u mnie wypadła na średnią z tendencją w stronę niskiej. Jest kwasek, jest owocowo, może niekoniecznie soczkowo, ale czuć użyte yuzu, marakuję, nieco mniej brzoskwinie. Spodziewałem się jednak, że aromat buchnie ze szkła jak dym z pieca, a podniebienie obleją owoce jakbym je gryzł. Trochę tego w mojej puszce jakby zabrakło, choć całość jako Sour jest zdecydowanie kwaśna (pomimo dodanej laktozy) i może stanowić świetne orzeźwienie w trakcie upałów.