Piwa wyłącznie na polskich odmianach chmielu to moim zdaniem wciąż zbyt rzadko występujące zjawisko. A szkoda bo potencjał jest. I pokazuje to m. in. browar Profesja wypuszczając Dżokeja uwarzonego przy pomocy jednych z najbardziej popularnych polskich odmian chmielu. Oto Polish Pale Ale.

🏭Browar Profesja
🍺
Dżokej
🗃️
Polish Pale Ale
🏷️
Ekstrakt: 11° blg // Alkohol: 4,7% obj.
📋
Skład: woda, słód jęczmienny, chmiel, drożdże German Ale.
👀
Barwa piwa wpadająca w odcień świeżo zaparzonej czarnej herbaty. Klarowne, ozdobione brudnobiałą pianą, która początkowo dość obfita, redukuje się do grubości 0,5 cm.
👃
Aromat od początku balansuje pomiędzy słodem, a chmielem. Jego profil na starcie przypomina mi nieco pilsa: jest zbożowość, są i kwiaty. Z czasem jednak piwo otwiera się, a zapachy przechodzą bardziej na zieloną stronę chmielu. Intensywnieją nuty herbaciane, które przypominają świeżo zaparzoną Earl Grey. Do tego w tle czasem przewija się nieco owoców głównie z polskiego podwórka jak np. truskawki, agrestu.
👅
Odnośnie odczucia w ustach zacznę od tego co najbardziej rzuciło mi się na język, a raczej podniebienie tj. goryczka. Średnio intensywna, utrzymująca się na podniebieniu, o herbacianym, może lekko cytrusowym zabarwieniu. Finisz piwa zdecydowanie wytrawny. Pełnia zdecydowanie niska, wysycenie natomiast na poziomie średnim z tendencją do niskiego.
💭
Najbardziej z całego piwa intryguje mnie, jakie odmiany chmielu zostały użyte przy produkcji. Ciekawi mnie to, bo aromat, będący najmocniejszą stroną tego piwa nie jest oczywisty, tzn. nie jest wypełniony do bólu intensywną owocowością. Profil jest bardziej zbliżony do czarnej herbaty z dodatkiem owoców. Bardzo dobrze gra to w tym piwie, bo nawet barwa i goryczka jest herbaciana. Jakby ktoś pomiędzy Polish, a Pale Ale dopisał „Tea” wszystko nadal by się idealnie spięło. Ot takie całkiem przyjemne, herbaciane, polskie Ale.

*** Dzięki informacjom od browaru, udało mi się dowiedzieć, że do piwa trafiły: Marynka, Iunga i Sybilla.

Więcej informacji o browarze Profesja i ich wyrobach znajdziecie na ich Facebooku, Instagramie. Zapraszam do śledzenia ich poczynań!

Czołem!

Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.