Były już piwa, które miały jak najbardziej wykrzywić twarz swoją goryczką. Sytuacja na rynku piwnego kraftu jednak jest dynamiczna, a piwne mody trudno już zliczyć. Jedną z najświeższych i wciąż na topie są piwa "pastry" czyli "ciasteczkowe", czy jak dla mnie "deserowe" . Czy jednak dzisiejszy bohater, Rajski Miażdżyszon" ma w sobie wszystko co potrzebne by uznać go za deser w płynie?

Piwo deserowe

Trzeba sobie jakoś osłodzić obecną sytuację na świecie. Z pomocą przychodzi styl, który określiłbym w skrócie jako piwo deserowe. Mokry sen wszystkich członków #teamsłodyczka, którego głównym założeniem jest słodycz. Nie może być inaczej gdy jedynym ze słów składowych jest „pastry”, czyli z angielskiego ciastko. Dorzućmy do tego konkretne ciało, ciemne słody, laktozę, wanilię oraz cappuccino et voilà! Otrzymujemy Pastry Imperialnego Stouta. Tak w skrócie wygląda Rajski Miażdżyszpon z browaru Harpagan. Dla mnie jako fana słodyczy powinien to być strzał w dziesiątkę i uczta dla podniebienia, ale czy pośród tej słodyczy udało się zachować charakter Imperialnego Stouta?

Metryczka

Browar: Harpagan
Nazwa piwa: Rajski Miażdżyszpon
Styl: Pastry Imperial Stout
Ekstrakt: 24º blg
Zaw. alkoholu: 9% obj.
Skład: woda, słody jęczmienne, słód żytni, laktoza, granulaty chmielowe, cappuccino (zawiera mleko w proszku), drożdże piwowarskie, laski wanilii.
Data ważności: 01.10.2021 r.

Estetyka

Jestem ogromnym fanem etykiet browaru Harpagan. Zawsze są to barwne, kreatywne, bardzo fantazyjne, nierzadko bardzo ekscentryczne. Tak jak jest i w tym przypadku. Nazwa, która jest tak cudaczna, że nie byłem w stanie sobie jej przypomnieć podczas PTP 2019 gdy chciałem nabyć Miażdżyszpona. Ale co chyba najbardziej przyciąga uwagę, to nieregularnie wycięta etykieta przywodząca na myśl płomienie.

Samo piwo jest nieprzejrzyście czarne, widocznie gęste. Piana średnio obfita o barwie cappuccino, utrzymuje się chwilę i znika do postaci pierścienia.

Rajski Miażdżyszpon

Aromat

Zdecydowanie słodki. Na jego pierwszym planie wyczułem dwa najbardziej wyraźne niuanse: kawę właśnie w stylu cappuccino oraz wanilię. Przypomina mi to Obiboka z Browar Rzemieślniczy Lasowiak, którego próbowałem podczas PTP 2019. Momentami wychodzi również coś na wzór tiramisu, a wedle narzeczonej także kruchych ciastek z kawałkami czekolady.

Odczucie w ustach

W ustach dominuje wyraźna, słodka wanilia. Jest jej doprawdy sporo i dopiero po przełknięciu, gdy zaczyna znikać, ujawnia się odrobina paloności nadająca nieco goryczki i wytrawnego odczucia. Całości dopełnia wspomniana już w aromacie kawa, która tutaj również ma swoje odbicie. Wysycenie oceniam jako średnie, a samego ciała jest tutaj całkiem sporo.

Reasumując

Hmm… Jestem lekko rozdarty. Z jednej strony urzekła mnie kawa z wanilią. Ten duet jest jednym z moich ulubionych w ciemnych piwach. Z drugiej jednak strony zabrakło mi wyraźnego akcentu wskazującego na to, że mam do czynienia z Imperialnym Stoutem, nawet w wydaniu”pastry”, bo ciemno obstawiłbym Sweet Stout. Zabrakło chyba trochę wytrawnego balansu, czegoś co pozwoliłoby nieco urozmaicić tą słodycz, nawet alkohol tutaj zniknął w sensoryce. Niemniej jest to piwo smaczne, zdecydowanie jak słodko deser w płynie, bez aromatów, za to że świetnie wycięta etykietą o niebanalnym kształcie!

Więcej informacji o browarze Harpagan i ich wyrobach znajdziecie na ich stronie WWW, Facebooku, czy też Instagramie. Zapraszam do śledzenia ich poczynań!

Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.