Śliwka Na Bocku
Śliwka to dodatek, który kojarzy się zdecydowanie z piwami w stylu Stout lub Porter Bałtycki, gdzie wnoszą akcenty śliwki w czekoladzie lub wędzonki. Z tym dodatkiem w klasycznym koźlaku spotykam się po raz pierwszy. Czy to ma szansę wypalić, w tym mało popularnym stylu?

Jak śliwka w piwo

Gdybym tworzył własny ranking ulubionych dodatków do piwa, z całkiem dużym prawdopodobieństwem na pierwszym miejscu znalazłaby się suszona śliwka, w szczególności suska sechlońska, po którą bardzo chętnie sięgają browary przy okazji warzenia między innymi porterów. Browar Amber jednak skręcił z tej utartej ścieżki i wspomnianą śliwkę wraz z jej siostrą z Szydłowa wrzucił do klasycznego koźlaka. Widząc to połączenie na liście piw premierowych PTP 2019 od razu dodałem je do mojej listy życzeń. Los jednak potoczył się w ten sposób że Śliwki Na Bocku spróbowałem dopiero niedawno w domowym zaciszu. Czy mam czego żałować?

Metryczka

Browar: Amber
Nazwa piwa: Śliwka Na Bocku
Styl: Rauchbock
Ekstrakt: 15,1º blg
Zaw. alkoholu: 6,5% obj.
Skład: woda z własnych ujęć głębinowych; słody jęczmienne jasny i karmelowy; śliwka z Szydłowa, suska sechlońska; chmiel aromatyczny i goryczkowy; drożdże z własnej propagacji.
Data ważności: 07.06.2020 r.

Estetyka

Grafika na etykiecie to oczywiście duży napis „Po Godzinach” informujący z jakiej serii jest konkretne piwo. Sama kolorystyka to fioletowe tło i czerwony „zygzak” niczym na obrazie sztuki nowoczesnej.
Samo piwo posiada barwę ciemnomiedziana, czy też brunatna z rubinowymi przebłyskami pod światło. Piana beżowa, ale znika na tyle szybko, że nie udało mi się jej uchwycić na zdjęciu.

Śliwka na bocku

Aromat

Aromat od początku jest bardzo intensywny na polu słodowym, dzięki czemu łatwo odczuć nuty melanoidowe jak i te przywodzące na myśl pumpernikiel. Jest słodycz, ale nie karmelowa, a właśnie ciemnego, wilgotnego pieczywa. Wędzonka wysuwa się na pierwszy plan z czasem i przypomina swoim aromatem świąteczny kompot z suszonych jabłek, gruszek i śliwek.

Odczucie w ustach

W smaku sytuacja jest odwrotna. Pierwsze skrzypce gra dym przypominający wędzoną szynkę i wspomniany już kompot z suszu. Bazą jest oczywiście słodowe, lekko słodkie odczucie, jak w klasycznym koźlaku. Przez ułamek sekundy miałem wrażenie, że poczułem akcent kawy, jednak nie powtórzył się już więcej, przez co stawiam przy nim znak zapytania.
Wysycenie piwa oceniam na średnie, a ciało bliższe niskiemu. Profil piwa w moim odczuciu przez wędzonkę bliżej wytrawnego.

Reasumując

Odpowiadając na pytanie ze wstępu, cieszę się, że miałem okazję w domowym zaciszu spróbować Śliwki Na Bocku. Dzięki temu na spokojnie miałem chwilę by lepiej poznać to piwo i wyłapać z niego wszystkie niuanse jakie tylko dałem radę. Zdecydowanie dominuje tutaj wędzonka o dwóch zabarwieniach: kompotu z suszu oraz szynki. Jest to bardzo przyjemne i ciekawe urozmaicenie klasycznego koźlaka, który w opinii niektórych sam niczego godnego uwagi nie reprezentuje. W tej wersji jest jednak zdecydowanie godny polecenia, zwłaszcza dla osób głodnych dymu w piwie.

Więcej informacji o browarze Amber i ich wyrobach znajdziecie na ich stronie WWW, Facebooku, czy też Instagramie. Zapraszam do śledzenia ich poczynań!

Zapraszam również do odwiedzenia mojej poprzedniej recenzji piwa, które nabyłem w trakcie Poznański Targów Piwnych jak i samej relacji z tego wydarzenia.

Czołem!

Nie zapominajcie również o:

  1. możliwości komentowania i dzielenia się swoimi wrażeniami z tekstu i nie tylko;
  2. zajrzeniu na blogowego Facebooka i Instagrama;
  3. zapisaniu się do grupy Fanów Piwnego Craftu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), gdzie również znajdziecie moje teksty, ale również innych piwnych freaków dzielących się swoimi piwnymi doświadczeniami.